- W kawiarniach i restauracjach międzywojennej Bydgoszczy spotykały się całe rodziny, znajomi i kółka hobbystyczne - opowiada Bogna Derkowska-Kostkowska. - To był rytuał. Wszystkie lokale miały stałą klientelę, ale też konkurowały o bydgoszczan![]()
http://rss.feedsportal.com/c/32739/f/530239/s/1c08cb97/l/0Lbydgoszcz0Bgazeta0Bpl0Cbydgoszcz0C10H35590A0H110A116380HMiedzywojenne0Ikawiarnie0I0IConcordia0Iczy0IOgrod0IGambrinusa0I0Bhtml/story01.htm