- - Zdarza mi się grać z gitarą, ale poezja śpiewana to nie jest. Za kiepsko gram. Poza tym nie jestem poetą. Wydaje mi się zresztą, że jestem raczej nielubiany przez środowisko szarpidrutów w rozciągniętych sweterkach, którzy uważają, że należy wędrować po górach, a ich wiersze są najważniejsze na świecie - mówi Marek Dyjak. W sobotę zagra koncert w katowickim Rialcie![]()
http://rss.feedsportal.com/c/32739/f/530306/s/1c35f254/l/0Lcjg0Bgazeta0Bpl0CCJG0IKatowice0C10H10A43860H110A479930HMarek0IDyjak0I0IMuzyka0Ijest0Ijak0Ikrew0Iw0Iczlowieku0I0IZyciodajna0Bhtml0Dbo0F1/story01.htm