- To było wielkie wydarzenie! Wziąłem aparat i poszedłem pod Dom Kultury "Trojka". Ale ochrona odsuwała publiczność. Żeby zrobić zdjęcie szachinszachowi i cesarzowej, musiałem podskoczyć - opowiada Stefan Lamęcki, wówczas 45-letni mieszkaniec Osiedla Manifestu Lipcowego![]()
http://rss.feedsportal.com/c/32739/f/530385/s/1c5ca61a/l/0Lpoznan0Bgazeta0Bpl0Cpoznan0C10H360A0A10H110A80A5250HSzach0IIranu0Ina0IRatajach0I0ICo0Itam0Irobil0Iw0I19770Iroku0I0Bhtml/story01.htm