Głównym źródłem szczecińskich frustracji jest ciągłe porównywanie się do metropolii typu Berlin, Poznań czy Wrocław. Nasza liga to Lublin i Bydgoszcz, z nimi konkurujmy
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,7197761,Polubmy_nasza_prowincjonalnosc.html