Od lat niestrudzenie propagował bezpieczną jazdę, często szokującymi metodami, jak np. pokazywanie kierowcom zdjęć zwłok ofiar wypadków. Nigdy nie bał się ostrych sądów: "Przeraża mnie przekonanie kierowców o własnej nieśmiertelności" - mówił. Mówisz: "stołeczna drogówka" i widzisz twarz Wojciecha Pasiecznego. Na emeryturę przechodzi dziś jeden z najbardziej znanych warszawskich policjantów.![]()
http://gazeta.pl.feedsportal.com/c/32739/f/576334/s/1c1cc850/l/0Lwarszawa0Bgazeta0Bpl0Cwarszawa0C10H348620H110A265860HOdchodzi0Islynny0Ipolicjant0I0IZawsze0Ijezdzil0Iprzepisowo0Bhtml/story01.htm