Egzekucje były wydarzeniem, widowiskiem, na które przychodziły tłumy. Skazańców wieszano nie tylko na sznurze, także na łańcuchu, wtedy dłużej się męczyli. Niektórzy przed egzekucją byli rwani cęgami, wleczeni na miejsce kaźni.- opowiada dr Daniel Wojtucki, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego, badacz miejsc straceń.
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/56,35751,11006234,Dolny_Slask_kraina_szubienic__Miejsca_kazni_w_regionie.html